Moje postanowienia noworoczne 2018

Jedni je kochają, inni nienawidzą. Jedni w nie wierzą, inni uważają za totalny absurd. Jedni wyznają zasadę Nowy Rok – nowy ja, a inni sądzą, że jeżeli do tej pory nic się nie zmieniło w ich życiu to tego 1-ego stycznia też wszystko pozostanie takie samo.

A jak to jest ze mną? Trochę wierzę w postanowienia noworoczne, a trochę nie. Wierzę w nie, bo uważam, że planowanie i stawianie sobie celów samo w sobie ma ogromny sens. Nieważne, czy zrobimy to tuż przed Nowym Rokiem, czy gdzieś między majem, a czerwcem. Mi akurat pasuje ten 1 stycznia, bo wtedy mogę zobaczyć jak wyglądał mój progres (albo i regres :/) od-do, przez 365 dni. A czemu w nie nie wierzę? Bo samo spisywanie swoich planów na nic się nie da – trzeba je jeszcze zrealizować!

 

Podsumowanie roku 2017

Nie udało mi się zrealizować w 100% moich postanowień noworocznych na 2017 rok, ale w ogóle nie zniechęca mnie to do zrobienia planów na 2018 rok! Wiem, że bez nich pewnie zrobiłabym jeszcze mniej, a dzięki nim nabrałam więcej doświadczenia i pełniejszy obraz tego jak chcę, żeby wyglądał przyszły rok. A teraz konkrety:

  • Przeczytać 52 książki – udało mi się przeczytać tylko 41, ale i tak jestem zadowolona z wyniku. No cóż, może w przyszłym roku pójdzie mi lepiej.
  • Zacząć naukę nowego języka – próbowałam podejść do tematu języka francuskiego z wielu stron, czytałam książki, uczyłam się z aplikacji Duolingo i tylko odświeżyłam sobie to co już znałam z liceum. Nauczyłam się paru nowych słówek i to tyle. Dzięki temu przynajmniej wiem, że jak uczyć się nowego języka to tylko z nauczycielem.
  • Oglądać więcej dobrych filmów – UDAŁO SIĘ! I nawet przyłączył się do mnie mój narzeczony. I wiecie co? Podobały mu się!
  • Zacząć przygotowania do ślubu – najważniejsze rzeczy mamy już uzgodnione i część umów podpisana. Nadal się nie mogę doczekać i z każdym dniem chyba coraz bardziej. :D
  • Pojechać w jedno miejsce, w którym nigdy nie byłam – tak jak zaplanowaliśmy, tak zrobiliśmy: zwiedziliśmy Maroko!
  • Nie marnować czasu – bez komentarza… :D

postanowienia noworoczne 2018

 

Postanowienia noworoczne 2018

Myślę, że zupełnie bez sensu jest planować sobie coś bardzo ogólnego lub coś co wiemy, że ciężko albo i niemożliwie będzie nam zrealizować. Nie lubię tych najbardziej oklepanych postanowień typu: schudnę, rzucę palenie, przestanę przeklinać, zacznę ćwiczyć, itp. Paradoksalnie, nie postanowiłam sobie ani jednej z tych wymienionych rzeczy, a zrobiłam je wszystkie! No, może oprócz przeklinania. ;)

Takie ogólne ogólniki też do niczego nie zaprowadzą. Najlepiej wyznaczyć sobie kilka dużych celów i rozbić je na kilka mniejszych. I wybierzmy tylko te, które wiemy, że przy odrobinie dyscypliny, uda nam się zrealizować. To mają być konkretne plany, a nie nasze marzenia.

Kultura

strzałka Przeczytać 52 książki – tym razem mi się uda, serio, zobaczycie. :D

strzałka Nadrobić wszystkie filmy, które wyszły w 2017 roku – chodzi mi o te, które mam zaznaczone na Filmwebie, jako te, które chcę obejrzeć. Nie o wszystkie na całym świecie oczywiście. :D

 

Zdrowie

strzałka Trzymać dietę – którą dostałam od swojej trenerki i która ma mi poprawić mój stan zdrowia, zamiast zmieścić się w spodnie XXXXXXS.

strzałka Trzymać się planu treningowego – również stworzonego przez moją trenerkę, polecam!

strzałka Wziąć udział w biegu – jakimkolwiek, byleby w końcu to zrobić. :D Może być nawet na 5 km, ja na kogoś kto całe życie powtarzał jak mantrę hasło „nienawidzę biegać” to i tak będzie fajne doświadczenie. Przy okazji, pozdrawiam Blogierkę, która kiedyś mi napisała, że bieganie uzależnia – potwierdzam, miałaś rację! <3

 

Blog

strzałka Pisać minimum 2 wpisy tygodniowo – a najlepiej 3, ale fajnie byłoby też się czasem wysypiać. :D

strzałka Nagrywać minimum 1 film na Youtube – coś go ostatnio zaniedbałam i teraz mi trochę głupio. :/ Chętnie nagrywałabym więcej, ale na razie bądźmy realistami i zostańmy przy jednym.

strzałka Inne – mam pewien plan jak trochę rozkręcić tego mojego bloga, ale po pierwsze nie chcę Was tym zanudzać, a po drugie zobaczymy jak to wyjdzie w praniu!

 

ROZWÓJ OSOBISTY (głupia nazwa, ale lepszej nie mam)

strzałka Oglądać filmy dokumentalne – dzięki Netflixowi, trafiłam na kilka świetnych filmów dokumentalnych, ale zawsze odkładałam je na później. Niech rok 2018 będzie moim „później”.

strzałka Czytać poradniki i podręczniki z dziedzin, które mnie interesują – głównie z zakresu psychologii, socjologii i karnistyki. Większość konkretnych tytułów mam zapisanych na swojej liście, ale jakby co to możecie coś podrzucić. Będę wdzięczna!

strzałka Zacząć interesować się polityką – :o. Trochę, dlatego że nie można tak przez całe życie być ignorantem, a trochę, dlatego że chciałam w 2018 roku zrobić choć jedną szaloną rzecz. Na szczęście, w końcu znalazłam kogoś kto pisze o niej najlepiej i najzabawniej na całym świecie, więc jestem dobrej myśli. Pozdrawiam Anię z PKNDL. <3

 

Każde z tych postanowień jest rozbita na mniejsze „kawałki”. Tak, żeby z każdego z nich robić część systematycznie. Wiadomo, że aby wziąć udział w biegu, muszę się wcześniej do niego dobrze przygotować. A żeby przeczytać 52 książki to najlepiej czytać jedną tygodniowo. Tutaj przedstawiłam tylko zarys tego jak chcę, żeby wyglądał 2018. Całe podsumowanie zobaczycie już za rok!

 

A jak tam Wasze postanowienia na Nowy Rok?

 

  • Ja mam swoje rozróżnienie celu i postanowienia :)
    Zazwyczaj nie postanawiam nic, a wyznaczam cele i tworzę plany, ale nie są one raczej ograniczone ramami czasowymi. Teraz mam na tapecie, na przykład, napisanie i obronę pracy licencjackiej – i to nie jest ani trochę proste :P Nie jest to jednak plan „na ten rok”, tylko plan po prostu, bo nie przywiązuję wagi do stycznia, a raczej do roku akademickiego – nadal organizuję swoje życie „pod wakacje” ;)

    Trzymam kciuki przede wszystkim za zdrowotne postanowienia ♥ I w sumie, to już jestem ciekawa, czy wyjdą :D Wierzę w to!

    • A ja trzymam kciuki za Twoją pracę licencjacką! Domyślam się, że jej napisanie i obrona nie jest łatwa. W takich momentach szczególnie się cieszę, że kończę studia w Wielkiej Brytanii, bo my nie musimy. :D
      Dzięki! <3

  • Moje cele dotyczą trzech dziedzin. Miałam wielkie cele kiedyś… i było ich np 12 :D. Teraz stawiam na trzy większe i się skupiam na nich :D Przede wszystkim ogarnąć się z dietą/schudnać/być zdrowszą. Zmiana myślenia o jedzeniu i ćwiczeniach. Po milionach prób chcę podjąć kolejną i jestem, wydaje mi się, do niej przygotowana. W skład tego wchodzi robienie sobie wyzwań typu – miesiąc bez słodyczy, miesiąc cardio, miesiąc niepicia kawy itd. I generalnie walka!:D
    Inne to pracować, pracować, pracować. Czyli ogarnąć się finansowo.
    Trzeci to wyprowadzka z domu rodzinnego :D

    Do tego oczywiście jak najwięcej podróżować, przeczytać jak najwięcej książek, poznawać nowych ludzi itd. Ale w tych kwestiach pójdę z falą :D

    Co do Twojego podejścia zgodzę się – warto planować, warto mieć postanowienia, nawet jeśli jedno z nich się wykona. Być może bez postanowień nic by się nie zrobiło? :)

    • Co do diety, schudnięcia, itp. to miałam kiedyś bardzo podobnie. Jednak wszystko kończyło się zawsze z zerowym skutkiem. Pamiętam, że jedyne co wtedy osiągnęłam to frustrację, efekt jojo i nieustanna walka z samą sobą. Dlatego na początku grudnia powierzyłam zaplanowanie mojej diety i treningów specjalistce i okazało się, że zrobiłam bardzo dobrze! Bo moje wyniki badań okazały się jakąś totalną katastrofą i sama sobie mogłam tylko zaszkodzić jeszcze bardziej. Co w sumie parę lat temu zrobiłam, np. dietą low-carb. Dlatego uważaj na siebie. <3
      Mi ciężko coś zaplanować jeśli chodzi o pracę, bo w tym roku kończę studia, no i zacznę cały ten proces poszukiwania pierwszej poważnej pracy w swoim życiu. Ale to czy komuś się spodobam, czy nie – ciężko zaplanować. :D
      Powodzenia! <3

      No właśnie! A tym bardziej, jeśli ktoś wie, że na niego takie planowanie działa (czyt. ja). :D

  • Wzywałaś mnie? :P :D

    Jako niedoszły politolog, niedoszły – z ulgą dla ministra Błaszczaka – absolwent bezpieczeństwa wewnętrznego i przede wszystkim memiarz, gapiący się w internecie na zdjęcia kotów i/lub karabinów, pragnę zauważyć, że ogarnięcie polityki pozwala zrozumieć przy okazji znacznie więcej w otaczającym nas świecie. A że internetowe porzekadło mówi, iż najlepiej uczyć się na cudzych błędach – warto obserwować poczynania polityków, aby wieść szczęśliwy żywot ;) No i wiedzieć, co tam Trump odpierdala z Koreą Północną, aby na czas schować się do tego schronu przeciwatomowego (wykopanego łyżeczką pod balkonem na osiedlu, powinien działać bez zarzutu).
    Nawiasem mówiąc, wczoraj rano, w sensie w Sylwestra, ale takiego, co to jeszcze o świcie dnia następnego trwa w najlepsze, pierdoliłam głupoty, że moim postanowieniem noworocznym jest zostanie liderem opozycji xDDD

    A, no i schudnę xD

    Buziaki i owocnej realizacji postanowień :* !

    • Nie jestem do końca przekonana czy to się liczy, ale jako pierwszy mały krok na przód w realizacji tego związanego z polityką planu, słuchałam dzisiaj wiadomości w radiu. I tam podali informację z bardzo pewnego źródła (od wróżbity jakiegoś tam), że w tym roku będzie wojna i kryzys finansowy w Europie, dlatego też ja już tą łyżeczką kopię od dwóch godzin, a w międzyczasie planuję jakiś napad na bank, co by sobie schować do skarpety parę monet. Chociaż nie do końca jeszcze wiem do czego mi się przydadzą pieniądze w schronie.
      Ja mam nadzieję, że to jednak nie są głupoty i przypilnuję całą swoją rodzinę, żeby na Ciebie głosowała. Chociaż nie wiem, czy na to w ogóle jest głosowanie.
      Też schudnę. xd Kiedyś. Pewnego dnia. Serio. Na 100%. Mam nadzieję.

      <3

  • Ja akurat uwielbiam możliwość zaczęcia czegoś nowego z Nowym Rokiem właściwie z tego samego powodu co Ty – bo dla mnie to najlepszy moment na podsumowanie tego co w moim życiu jest nie tak i co należy zmienić :) I wydaje mi się, że ludzie którzy uważają to za bezsens po prostu nie potrafią się z tym zorganizować i docenić możliwości jakie daje ten Nowy Rok :) przymierzam się do nauki Hiszpańskiego i mam nadzieję że uda mi się jednak bez nauczyciela :) powodzenia!

    • Trzymam mocno kciuki! Daj znać jak Ci będzie szło. :) Buena suerte!