50 faktów o mnie

Jestem tu z Wami już jakiś czas, dlatego pomyślałam, że miło byłoby lepiej się poznać. Przygotowałam dla Was, 50 zupełnie przypadkowych faktów o mnie.

 

Zaczynamy

1. Nie mam pamięci do cyfr. Dlatego nie znam na pamięć numerów telefonów, dat historycznych, ani… miesięcznych zarobków mojego narzeczonego.

2. Tylko raz w życiu spałam pod namiotem. W tamtym roku. Nie było najgorzej, ale najlepiej też nie. Chyba po prostu nie jestem do tego stworzona.

3. Panicznie boję się ciemności. Tak bardzo, że będąc sama w domu, nie zasnę przy zgaszonym świetle. Ciemności boję się bardziej niż pająków, szczurów i starości.

4. Mam problem z zasypianiem. Ale jak już zasnę to nic mnie nie obudzi. Nie wiem, czy to jest jakkolwiek powiązane ze strachem przed ciemnością. Być może.

5. Nie potrafię ugotować zupy. Serio. Ani jednej. Nawet rosołu. Raz próbowałam i mi nie wyszło. Nie wiem, może następnym razem się uda.

6. Zawsze mam pełno otwartych kart w przeglądarce. A to, dlatego że wiele rzeczy, zamiast zapisać do schowka, po prostu zostawiam na później do przeczytania/obejrzenia.

7. Prowadziłam kiedyś photobloga. Ostatni raz chyba 6 lat temu. Z tego co niedawno udało mi się odnaleźć w internecie, okazało się, że kasowałam je i zakładałam od nowa 4 razy!

8. Nie lubiłam (oj to łagodne słowo!) kotów, dopóki nie przygarnęłam swojego. Teraz kocham wszystkie!

9. Jestem jedynaczką. Ale zawsze chciałam mieć rodzeństwo. Najlepiej starszego brata i młodszą siostrę.

10. Moim ulubionym gatunkiem muzycznym jest rap, trap i muzyka elektroniczna. Radiówek też słucham, ale nie z aż takim uwielbieniem :)

11. Bardzo nie lubię sprzątać, ale jeszcze bardziej nie lubię bałaganu. Dlatego raz w tygodniu się do tego zmuszam. Moim zdaniem to i tak za często. :D

12. Do tej pory byłam w 9 różnych krajach (nie licząc Polski). W Chorwacji, Grecji, Egipcie, Niemczech, Czechach, Francji, Hiszpanii, Turcji i Anglii oczywiście.

13. Nienawidzę biegać. Jest to jedyna aktywność sportowa, której nie lubię. Mimo to zamierzam w życiu coś przebiec. Może nie od razu maraton, ale 5 lub 10 kilometrów, czemu nie?

14. Przez rok nie jadłam mięsa. To było kilka lat temu. Po czym poszłam do kfc i stwierdziłam, że nie umiem bez tego żyć. Bez mięsa oczywiście, nie kfc.

15. Nie oglądam telewizji. Odkąd mieszkam w Londynie, telewizję oglądałam zaledwie parę razy. Przeważnie jak byłam w Polsce. Uważam, że ogłupia, odmóżdża i że lepiej czytać książki.

16. Pierwszy komplement, który usłyszałam od mojego obecnego narzeczonego, a ówczesnego chłopaka brzmiał „masz ładne proporcje twarzy” (?!)

17. Mniej więcej w 3 klasie podstawówki chciałam mieć konia po to, żeby móc na nim jeździć do szkoły. Pamiętam, że wtedy jedyne co mnie martwiło, odnośnie tego pomysłu, to czy można będzie go przywiązać do stojaka na rowery. :D

18. Moimi ulubionymi gatunkami filmowymi są dramaty i thrillery. Gatunkami książek, właściwie też.

19. Nigdy w życiu nie jechałam ani razu na stopa. Tylko raz blablacarem, ale to się nie liczy!

20. Wierzę we wszystkie horoskopy i przesądy. Mam też wszystkie cechy zodiakalnego barana (którym jestem). Ale lepiej ich nie sprawdzajcie. :D

21. Będąc małą dziewczynką, nie lubiłam mycia włosów. Zawsze, kiedy włosy myła mi mama albo babcia to piana szczypała mnie w oczy. I często im uciekałam, żeby jednak tych włosów mi nie myły. :D

22. Nie lubię róż. To się trochę wiąże z tym, że wierzę w przesądy i dlatego ciągle mam w głowie, że jak uschnie róża to uschnie uczucie w związku. Ale oprócz tego, wydaje mi się, że róże są trochę oklepane i za bardzo „standardowe”.

23. Mam dwa tatuaże, na żebrach. Chociaż planuję mieć ich więcej. Mamo, nie krzycz. :)

24. Od zawsze chciałam mieć 5 dzieci, ale po długich negocjacjach z moim narzeczonym doszliśmy do kompromisu czwórkowego. Zobaczymy czy faktycznie tyle będzie. :D

25. Kiedy miałam roczek załamałam nogę. Zaraz po tym jak nauczyłam się chodzić. Niestety musiałam uczyć się od nowa – w gipsie.

26. Zawsze mam zimne ręce i bardzo często też stopy. Próbowałam już wszystkich sposobów na to, żeby podnieść sobie krążenie krwi, ale nic nie pomogło.

27. Nie mam swojego ulubione koloru. Chociaż, gdybym miała wybrać to pewnie byłby to czarny, albo biały. A może jednak różowy?

28. Umiem prawie cały tekst ze Shreka na pamięć. I początek z Harrego Pottera 1 części.

29. Uwielbiam grać w gry planszowe – szczególnie w Monopoly!

30. Piję dużo kawy. Co najmniej 2 kubki dziennie. Ale tylko czarnej! Bez cukru i bez mleka. Tak wiem, że to za dużo i tak wiem, że muszę przestać.

31. Moje włosy miały kolor: ciemnobrązowy, ciemnobrązowy z czerwonymi końcówkami, miodowy, fioletowy, żółto-pomarańczowy (po nieudanej dekoloryzacji!), blond i teraz ombre (czyt. połowa naturalne, połowa blond)

32. Nie jem pieczywa, żadnego. I zawsze kiedy mówię o tym ludziom przypominam sobie, że to raczej nie jest norma w ich życiu. Dla mnie już jest.

33. Panicznie boję się igieł, krwi i wszystkiego co jest z tym związane. Za każdym razem jak mam pobieraną krew, pielęgniarka pyta się mnie czy wszystko okej, bo po mojej minie widzi, że chyba jednak nie.

34. Mam dosyć dużą wadę wzroku, bo -8 w lewym i -7,5 w prawym oku. Chociaż mało kto o tym wie, bo od 8 lat noszę soczewki.

35. Uwielbiam jeździć pociągiem i prowadzić samochód. Nienawidzę latać samolotem, mimo że podobno jest mniejszy procent prawdopodobieństwa, że będę uczestniczyć w katastrofie lotniczej niż w wypadku.

36. Jestem introwertyczką i nie potrafię rozmawiać z nowo poznanymi ludźmi. Nie wiem czy to wynika z tego, że jestem jedynaczką. Być może. Pamiętam, że jak byłam młodsza to wszyscy pytali się mnie czemu w ogóle się nie odzywam w towarzystwie.

37. To też się wiąże z tym, że od zawsze lubiłam czytać. Nawet teraz, czytam bardzo dużo książek.

38. Lubię oglądać horrory, chociaż bardzo się ich boję. Wszystkich, nawet tych najgłupszych. Nawet „coś za mną chodzi”. Serio. Dlatego nigdy nie oglądam ich sama, a nawet jak już oglądam z kimś to przez połowę filmu zasłaniam sobie oczy.

39. Jak byłam mała to chciałam być fryzjerką, bibliotekarką, psychologiem i weterynarzem.

40. Uwielbiam pływać, ale tylko w basenach. Nie wejdę do morza, ani jeziora, którego nie znam. Nie lubię tego okropnego uczucia, kiedy będąc w wodzie dotknę czegoś niespodziewanie. Czy to roślinki, czy jakiejś rybki.

41. Nienawidzę wstawać wcześnie rano i bardzo ciężko jest mi wyjść z łóżka przed 9. Tym bardziej, że rzadko muszę. Nie mam za to żadnego problemu z pójściem spać późno w nocy.

42. Nie lubię robić zakupów. Męczy mnie przymierzanie ubrań, a już w szczególności spodni. Nigdy też nie mam pewności, czy dany zakup był dobrym wyborem, dlatego często oddaję ubrania z powrotem do sklepu. Na szczęście w Anglii nie ma z tym problemu, tak jak w Polsce.

43. Na starość chcę mieć domek z ogródkiem, w którym będę mogła sobie hodować własne warzywa i owoce.

44. Dwa lata temu miałam przez parę miesięcy kolczyka w nosie. Zrobiła mi go Ewa z Red Lipstick Monster, jak jeszcze pracowała we Wrocławiu. Niestety, znudził mi się i dziurka mi już zarosła.

45. Moim lubionym filmem jest Leon Zawodowiec. Ale nie, nie nazwę swojego syna Leon. Kojarzy mi się z tą piosenką „Znacie Leona? Każdy go zna! On zawsze fajne pomysły ma” :D

46. Moim największym marzeniem jest pojechanie do Disneylandu!

47. Na śniadanie jem zawsze jajka. W różnej postaci – jajecznica, omlet, sadzone i w koszulkach. Te ostatnie tylko, kiedy mój narzeczony zrobi, bo mi nie wychodzą.

48. Latem, nie mogę się powstrzymać przed jedzeniem czereśni. Wydaje mi się, że to pewna forma uzależnienia, bo potrafię zjeść nawet kilogram. Chociaż przeważnie kończy się to bólem brzucha.

49. Obcinałam lalkom włosy, bo myślałam, że im odrosną. Sobie z resztą też, nie raz. Najwięcej chyba z 30 cm, w 6 klasie podstawówki.

50. Jestem przekonana, że karma wraca. Dlatego bądźmy dobrzy dla siebie nawzajem. :)

 

A Wy napiszcie w komentarzu coś o sobie. :) Może być to jakiś jeden fakt, a może być ich kilka. Chętnie dowiem się coś o Was!

Może Cię również zainteresować

  • Tak na szybko – też nie lubię sprzątać :) – ciekawe kto lubi???

  • Elena

    Kiedy zaczęłam to czytać, myślę sobie… mam sobowtóra… ale od punktu z zupą już się zaczęły schody :P

  • Ania

    Mamy coś wspólnego. Też nie lubię robić zakupów;) Pozdrawiam i gratuluję fajnego bloga!

  • Hm ciekawy fakt o mnie…miałam kolczyk w nosie, brodzie i pępku.

  • Tekst z lalkami wygrywa! :D
    Zupa? Też nie potrafię, ale znalazłam jedną, która sprawdza się zawsze! Z puszki pomidorów, mleczka kokosowego i bulionu warzywnego (kostka). Wygooglaj sobie jeśli Cię zainteresowała – bardzo dobra! :D ubolewam jedynie nad bulionem z kostki, jednak wierzę, że w końcu normalny warzywny mi wyjdzie.:D

  • Świetny pomysł na wpis! Tak sobie myślę, że chyba Ci go podkradnę :D A z 6, 15, 18, 26, 33, 42 i 50 mam dokładnie tak samo jak Ty :D Nawet wartości wady wzroku mamy takie same, tylko na odwrót – ja mam -7,5 w lewym i -8 w prawym :D

  • Widzę i Opisuję

    Też mam problemy z zapamiętywaniem numerów. Zapytana o swój numer, odpowiadam, że nie wiem, bo do siebie się nie dzwoni, co prawie zawsze wywołuje uśmiech na twarzy pytającego :)

  • Ola Tlałka

    Okazuje się, że mamy bardzo dużo wspólnego. Też kiedyś próbowałam wypisać 50 faktów o mnie i wiem, że to bardzo dużo. Wybrałaś naprawdę ciekawe i super się je czytało. :D

  • pani Mondro

    fajny pomysł z tymi faktami o sobie, zaraz zacznę u siebie ;) ale też znalazłam kilka podobnych, np. wadę wzroku też mam podobną -7,5, kart w przeglądarce mam też masę (do poczytania za chwilę ;)), rosół w końcu ugotowałam po wieeeelu nieudanych próbach :D horrory też lubię, a potem się boję siedzieć sama w domu :P

    • Ja rosół też raz ugotowałam, z przepisem z internetu w jednej ręce i telefon z mamą na linii w drugiej. Mimo to, nie wyszło…

      • pani Mondro

        bo to niejeden przepis trzeba wypróbować, a mamy z reguły wszystko robią „na oko”

  • 51. Jedzenie nowych posiłków zaczyna od talerza osoby towarzyszącej (w 100% sytuacji jest to narzeczony). :/ :/

    • Oj weź już :( Będziesz mi to wypominał do końca życia? :/ Sprawdzałam, czy nie zatrute. <3

  • „masz ładne proporcje twarzy” to naprawdę miły komplement, musiał się chłopak nakombinować, zeby to wymyślić!
    Marzenie o koniu wygrało! haha ;) Pewnie dałoby się go przywiązać do stojaka, ale co na to dyrekcja? :D

    • Hahaha :D Jakoś się wtedy tym kompletnie nie przejmowałam. :D Ale myślę, że mogliby być lekko w szoku. :D

  • hrwdomu.pl

    Nie wiem czy wypada mi tak napisać, ale miałam ubaw. Bo bardzo przyjemnie, tak entuzjastycznie spisałaś swoje zalety i wady, przeżycia, upodobania. I wiesz ja też śpioch, a ten komplement od Łukasza… a jak zareagowałaś? ;-) Pzdr Kasia

    • Zaczęłam się śmiać i zapytałam co to w ogóle znaczy. :D Ale już nie pamiętam co dokładnie odpowiedział. Chyba coś, że mam taką symetryczną. :D

      • hrwdomu.pl

        No nie, teraz to dopiero się uśmiechnęłam. Ale trzeba przyznać że oryginalny komplement!

  • 50- tak!! <3
    Ja mam tylko rękaw ale też planuje wiecej, też jestem sową, nienawidze rano wstawać, pije 2 kubki kawy ale z mlekiem i slodkie <3, zupy umiem ale nie zrobię naleśniorów ;P; teznie lubiłam biegac i dla przekory zaczelam- uwazaj to uzależnia :D

    • Tak mówisz? Ja mam nadzieję, bo gdzieś tam w głębi serca chciałabym polubić bieganie. :D

      • Hehe, o to sie nie martw! Ja robiłam tak: chuj wszyscy biegają a ja nie dam rady?! No to 10 min interwałem- 1:1 truchcik i marsz, potem coraz dłuzej i teraz daje radę tak 40minut. Z nikim sie nie ścigam, robię to jak mam czas bo po prostu lubię :)
        ps. Od 2 km nogi same niosą, wczesniej to walka z głowa ;)

      • i jak Ci idzie z tym bieganiem?:)

        • Coraz lepiej! Już nie nienawidzę :D A nawet mi się podoba. Jeszcze tylko muszę poprawić kondycję na dłuższych dystansach. :D Ale miałaś rację. :)

  • ja też mam pełno otwartych kart w przeglądarce, przeważnie;)

  • Iwona Siekierska

    Mogłybyśmy zostać przyjaciółkami 🙂 Tak wiele nas łączy 🙂 Tez lubię horrory, nie lubię ciemności, nie lubię samolotów ( chociaż kiedyś lubiłam) i boje się igieł 🙂

  • Monika (mama na całego)

    Fajnie jest czasami tak świadomie o sobie pomyśleć, spisać swoje rozważania i się nimi podzielić. Mamy trochę wspólnego. Ja też na przykład przez jakiś czas nie jadłam mięsa, obcinałam lalkom włosy i uwielbiam czereśnie, które jem, aż zjem. I jeszcze jedna ciekawostka, co może sprawić, że będziemy mieć jeszcze więcej wspólnego. Mam czworo dzieci :-)

    • Ale super! Podziwiam! To pewnie masz pełne ręce roboty. :D

      • Monika (mama na całego)

        Dokładnie :-)

  • Miło Cię poznać :)

  • Troche mamy wspolnego ;)

  • Ewa Dratwińska

    Też tylko raz w życiu spałam pod namiotem, ale wspominam bardzo fajnie te wakacje :-) i nie potrafię pływać :-P

  • o proszę, słaba pamięć, bieganie jest fe, samoloty fe, introwertyzm. Moja bratnia dusza? :D tak jak u Ciebie z pieczywem, ja nie jem kurczaka. I jak ktoś się o tym dowie, to od razu „jesteś wegetarianką?” no tak, kurczak to jedyne mięso na świecie :)

  • Z tą zupą to prawda. To jest jakiś kosmos ugotowanie jej.

  • Punkt jedenaście, przybij piąteczkę :)

  • Myślę, że fajnie jest się dowiedzieć o Tobie jeszcze więcej. Czytelnikowi pozwala poczuć z Tobą większą wieź :)

  • per Zofka

    Wiem jak trudne jesto utworzenie 50. faktów nie wkraczajacych zbytnio w intymność (chociaż każdy wyznacza jej granice , a Tobie świetnie się to udało.

  • Bożena Jędral

    Znalazłam wspólny punkt, też nie lubię biegać ;)

  • Ktoś tu wcześniej napisał,że trudno wypisać fakty,niewkraczające w intymność. Tak sobie pomyślałem,że właśnie te fakty by były najciekawsze :D „50 pikantnych faktów o mnie” :D dobra, z 20 też by było dobre :D Jak się kiedyś zdecydujesz to na pewno przeczytam! :D
    Sporo wspólnego znalazłem. Ale myślę,że wśród 50 faktów to prawie każdy znajdzie choć jeden wspólny :D

  • punkt 6- mam dokładnie tak samo:D

  • Danuta Brzezińska

    Wpis jak najbardziej dla narzeczonego, potem się nie wyprze, że czegoś nie wiedział. :-)

  • Ja tez będąc dzieckiem chcialam być bibliotekarka, ale również nauczycielka i to wygralo.

  • Ja prawie nie oglądam TV tylko mecze piłkarskie :D a kawy to w ogóle nie piję :)

  • W namiocie spałam, kiedy byłam smarkulą – moi rodzice uwielbiali biwaki :D
    Też nie jeździłam na stopa. Jakoś tak się bałam.

  • Sandra Nowicka-Nowak

    Kurcze jakoś bardzo podobne masz te 50 rzeczy jak ja! też nienawidzę ciemności!

  • Maluch w domu

    Ostatnio zaczęłam myśleć o moich dziwactwach i stwierdziłam, że niejeden by się z tego uśmiał. 😉