30 dni bez kawy – co mi dał detoks kawowy?

Miesiąc temu zrezygnowałam z kawy. Czułam, że ostatnio sięgam po nią coraz częściej i że jest jej w moim organizmie za dużo. Piłam codziennie po 2, a czasem nawet i po 3 kubki czarnej parzonej kawy. To jest naprawdę spora dawka kofeiny, dlatego stwierdziłam, że muszę ją odstawić przynajmniej na jakiś czas. Pomyślałam, że 30 dni to idealny czas, żeby się przekonać jak będzie mi się żyło bez niej i jak będzie wyglądało moje życie bez kawy.

 

Dzień 1

Już od początku wiedziałam, że to będzie ciężki dzień. Tuż po przebudzeniu mój organizm wręcz domagał się kofeiny. Dał mi o tym znać lekkim bólem głowy. Do tego doszło jeszcze rozkojarzenie i poczucie senności, przez co nie mogłam się na niczym skupić. Na ten dzień warto niczego nie planować, bo prawdopodobnie będziecie czuli się po prostu źle.

Czułam, że mój organizm zaczął odtruwanie. Z każdą godziną ból głowy był coraz silniejszy. W tym wszystkim miała też duże znaczenie deszczowa i ponura pogoda. Niestety nie obyło się bez dwóch tabletek przeciwbólowych i popołudniowej drzemki. Dopiero po tym, ból trochę zelżał.

 

Dzień 2

Czuję się trochę lepiej niż wczoraj, jednak dalej towarzyszy mi uczucie rozkojarzenia i znużenia. Przy okazji, po południu znowu zaczęła mnie boleć głowa. Tym razem jednak już nie tak mocno jak poprzedniego dnia. Postanowiłam wytrzymać bez tabletek przeciwbólowych, które swoją drogą też zawierają kofeinę.

Dlatego starałam się znowu normalnie funkcjonować próbując nie myśleć o tym jak się czuję. Tym bardziej, że z każdą godziną, to wszystko było już coraz bardziej do zniesienia. W tym dniu, najlepiej iść na dłuuuuuugi spacer i trochę poćwiczyć, aby wrócić do formy. :)

 

Dzień 4

Moje samopoczucie jest już dużo lepsze. Ból głowy prawie zniknął, zdarza się bardzo sporadycznie i nie jest na tyle silny, żebym musiała się wspomagać tabletkami przeciwbólowymi zawierającymi kofeinę. Niestety, tęsknię za smakiem kawy, nie mam jednak poczucia, że muszę ją wypić. Jestem dosyć odporna na wszelkiego rodzaju uzależnienia. :)

Jedyne co mi bardzo dokucza to ciągłe poczucie senności i rozkojarzenie. Nie potrafię się skupić, żeby wykonać żadne zadanie od początku do końca. Brakuje mi też jakiegoś bodźca, który dostarczyłby mi porządną dawkę energii.

 

Dzień 15

Czuję się już dużo lepiej, nie brakuje mi kawy jako tako, chociaż muszę przyznać, że mam czasem na nią ochotę. Wszystkie negatywne symptomy zniknęły, za to zdecydowanie poprawiła się jakość mojego snu, z którą wcześniej miałam problemy. Właściwie codziennie, proces zasypiania trwał u mnie około godziny, natomiast teraz jest to maksymalnie 10-15 minut.

Łatwiej też wstaje mi się rano – chociaż jedno jest pewne, nigdy nie będę rannym ptaszkiem – i teraz zamiast filiżanką kawy zaczynam dzień kubkiem zielonej herbaty. Chociaż już nie tak zmotywowana do działania jak zazwyczaj.

 

Dzień 30

W końcu, dotarłam! Ostatni dzień bez kawy, to teraz chyba wypada to uczcić małą czarną? :D Żartuję oczywiście. Nie zamierzam wracać do starych nawyków. I dalej postaram się rozpoczynać dzień od kubka zielonej herbaty. Chociaż na pewno wrócę jeszcze do picia kawy – życie jest za krótkie, żeby odmawiać sobie tej przyjemności, czyż nie? :) Postaram się to jednak robić z większym umiarem i raczej sporadycznie. Traktować ją jako dodatek, a nie moją codzienną rutynę.

30 dni bez kawy detoks kawowy

Podsumowanie

Zrezygnowałam z picia kawy po to, żeby sprawdzić jak mój organizm zareaguje na jej brak. Chciałam się dowiedzieć czy będzie mi się żyło bez niej lepiej czy gorzej. A oto wyniki podsumowania mojego 30 dniowego wyzwania bez picia kawy.

detoks kawowy plusy

  • Brak skurczy, które wcześniej często się pojawiały prawdopodobnie przez wypłukiwanie witamin z organizmu
  • Lepsza jakość snu i wyeliminowanie problemów z zasypianiem
  • Brak uczucia rozdrażnienia, zdenerwowania i niczym niespowodowanego stresu
  • Koniec z bólem żołądka i głowy

detoks kawowy minusy

  • Ciągle towarzyszące mi uczucie zmęczenia i senności
  • Mała ilość energii – męczące szczególnie przy wysiłku fizycznym, np. bieganiu
  • Brak kopa motywacyjnego, który sprawiał, że chciało mi się duuuuuuużo więcej
  • Zero zmian w wyglądzie mojej cery – uważam, że to minus, bo miałam nadzieję, że może jednak brak kawy pomoże

A Wy pijecie kawę?

 

  • Miałam podobne objawy jak odstawialam energetyki. To był koszmar – pilam nawet po 3 dziennie. Od grudnia 2016 nje wypiłam ani jednego. Nawyk kawy nadal pozostał, ale bedziemy kiedyś walczyć: )

  • Próbowałam kilka razy i nigdy nie udało mi się wytrzymać miesiąca. Raz chyba najdłużej dwa tygodnie do momentu aż brat mi przywiózł od mamy i nie mogłam się powstrzymać :) Nigdy nie zrezygnuję, ale staram się ograniczać do dwóch dziennie (rzadko udaje mi się skończyć na jednej). Powodzenia!

    • Mam podobnie z dietą haha :D Też staram się jej trzymać, ale ktoś coś kupi, albo przywiezie i po niej. :(

  • Sylwia x

    Detoks po odstawieniu kawy? To musiałaś byc naprawdę uzależniona:) Ja kocham kawę ale nie działa ona na mnie w żaden sposób, mogę wypić 10 kubków przed snem i nic sie nie dzieje. Czasem gdy odstawiam ze względów zdrowotnych, męczę się w sensie, że brakuje mi jej, ale nie mam żadnych objawów odstawiennych:)

    • Niestety masz rację, przez pierwszych parę dni bardzo odczuwałam jej brak. No widzisz, widocznie na każdego działa trochę inaczej. :)

  • Lubię kawy, ale nie piję jej dużo;p

  • I jak to teraz wygląda?
    Ja nie chce i nie zamierzam rzucać kawy- chyba bym umarła :D
    A tak na serio, kawa jest zdrowa i ja się tego trzymam :).

    • Dalej nie piję, bo coś czuję, że po tak długim czasie (ponad 40 już dni!) czuję, że pierwszy raz się napiję kawy na specjalną okazję. :D Wydaje mi się, że miało to bardzo korzystny wpływ na mnie, aczkolwiek też nie rzuciłam jej na zawsze. Aż tak całkiem to nie oszalałam. :D

      • Szacun- mi do głowy nie wpadłby taki szalony pomysł :D.

  • Mi udało się raz, kiedy robiłam post. Generalnie nie piję dużo kawy. Raz-dwa razy dziennie. Wydaje mi się, że byłabym w stanie powtórzyć sytuację, w której nie piję kawy przez miesiąc lub dwa, ale nie dłużej. Kawa za bardzo mi smakuje i nawet po przeczytaniu tego tekstu mam na nią ochotę! :D

    • Hahaha! :D Ja po takim czasie nie picia kawy też mam na nią ochotę, ale już nie tak ogromną jak kiedyś. Nie czuję, że muszę ją pić rano, po południu i wieczorem. Ale za to wtedy, gdy się uczę to już mi jest ciężko bez niej.