5 rzeczy, za które kocham Londyn

Ostatnio dotarło do mnie, że mam niesamowitą i niepowtarzalną okazję nie tylko przebywać, ale także mieszkać w jednym z najciekawszych europejskich miast. Pisałam już dawno temu o tym dlaczego lubię mieszkać w Londynie, pisałam też o tym dlaczego nie lubię w nim mieszkać. Ale teraz postaram się spojrzeć na to miasto zupełnie inaczej. Być może trochę bardziej obiektywnie, a może wręcz przeciwnie? Jeszcze bardziej subiektywnie.

 

Widoki

Jest chyba bezdyskusyjną kwestią, że dla miłośników dużych miast Londyn pod względem widoków daje radę. A jak do tego dołożymy jeszcze pociąg do starego zabytkowego budownictwa to mamy połączenie idealne. Dla osób, które wolą trochę inne klimaty też coś się znajdzie. Tak naprawdę w tym mieście upakowane jest wszystko.

Są miejsca z wysokimi szklanymi budynkami, ogromnymi korporacjami i Starbucksem na każdym rogu, w których dobrze się czują typowe mieszczuchy. A są takie, w których wolą przebywać osoby prowadzące bardziej sielski tryb życia. Dużo wąskich urokliwych uliczek i niezliczona ilość przepięknych parków. Jest też coś dla wielbicieli bardziej hipsterskich klimatów: artystyczne ściany udekorowane graffiti, ciągle zapełnione skateparki oraz sklepy vintage.

5 rzeczy za które kocham Londyn

 

Transport

Transport publiczny w Londynie można jednocześnie kochać i nienawidzić. Chociaż ja bardziej darzę go tym pierwszym uczuciem. A to, dlatego że jest go tak dużo. Autobusy przyjeżdżają co 10 minut, metro, w zależności od linii, co 5 minut. Łatwość korzystania z niego też jest nie do opisania – wystarczy mieć na telefonie aplikację google maps i dostęp do internetu, a dostaniecie się wszędzie bez problemu.

Co więcej, nie musimy się martwić o zakup biletu autobusowego, gdyż w Londynie korzysta się z karty oyster, którą można doładować na każdej stacji metra. Poza tym mimo tego, że prawdopodobnie będziecie musieli się przesiąść z jednego środka transportu do drugiego to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wrócić do domu o 3, czy nawet 4 nad ranem bez pomocy ubera, czy taksówki.

Największym minusem jest jednak korzystanie z transportu publicznego w godzinach szczytu. Wtedy czeka Cię stanie w zatłoczonym metrze często nawet ponad godzinę! Istna droga przez mękę.

 

Ludzie

Nie tylko od samych Brytyjczyków powinniśmy się czego uczyć, ale też od Londyńczyków różnego pochodzenia. Przede wszystkim są to bardzo przyjaźni i wyluzowani ludzie. Tacy, którzy wydają się nie mieć zbyt wielu problemów. Albo raczej starający się nie przejmować nimi za bardzo. I właśnie za ten optymizm ich kocham. To, a także ciągły uśmiech na twarzy, nawet kiedy ponura pogoda w ogóle do tego nie zachęca, co w Londynie zdarza się dosyć często.

Inną cechą, którą niesamowicie cenię u ludzi zamieszkujących stolicę Wielkiej Brytanii jest chęć niesienia pomocy. Nieważne czy zgubisz się na ulicy, czy musisz załatwić coś w urzędzie. Nie ma nic prostszego niż uzyskanie pomocy od Londyńczyka – wystarczy tylko o nią poprosić. A na końcu podziękować tysiąc razy. :D

 

Możliwości

W Londynie możesz być kim tylko zechcesz, mieć najciekawszą pracę i najdziwniejsze hobby świata. To jest miasto, w którym jedyne co Cię ogranicza to Twoja wyobraźnia. A to dzięki możliwościom jakie daje to miejsce. Jest w nim bardzo dużo uczelni o przeróżnych kierunkach, kursy zapewniające języki z całego świata i wiele innych.

Podobnie jest wówczas, gdy marzy Ci się nietypowy praca, której nie mógłbyś mieć w innym mieście. Albo zwyczajna praca, ale w nietypowym miejscu. A jeśli masz w życiu ochotę na coś więcej niż siedzenie w domu przed telewizorem to najlepiej do tego nadaje się Londyn. Chcesz nauczyć się grać na ukulele? Zacząć pleść dywany? Albo wytworzyć swój własny ser? Okej, nie ma sprawy! W tym mieście możesz wszystko.

5 rzeczy za które kocham Londyn

Sklepy

Mimo że zakupy robię raczej rzadko i wtedy kiedy muszę to dobrze jest mieć duży wybór tuż pod ręką. Wystarczy przejść się po słynnej ulicy Oxford Street i jej pobocznych, a znajdziesz wszystko czego potrzebujesz. Zaczynając od tanich sklepów ze wszystkim takich jak Primark, a kończąc na drogich luksusowych butikach. Jeśli jednak wolisz robić zakupy w centrum handlowym to też mam dla Ciebie idealne rozwiązanie w postaci największej w całej Europie galerii handlowej – Westfield.

Różnorodność tych sklepów też jest przeogromna. To w tym mieście wiele z nich zobaczyłam po raz pierwszy w życiu. Teraz kiedy otworzyli Reserved w Londynie mam już prawie wszystko. Do szczęścia brakuje mi jeszcze tylko oysho. Chociaż i tak najbardziej zakochałam się w Charity shopach, w których rzeczy wyglądają prawie jak nowe i często można je kupić za grosze.

 

A za co Wy kochacie swoje miasto?

 

Może Cię również zainteresować