Dlaczego lubię mieszkać w Londynie?

Mieszkam w Londynie już ponad rok. Przyjechałam tutaj głównie ze względu na studia (dowiedz się jakie są różnice w studiowaniu w Polsce a w Anglii), ale prawdopodobnie zostanę na trochę dłużej. Po takim czasie przyzwyczaiłam się już do tego jak tu jest i musiałam się zastanowić trochę dłużej nad tym czym różni się życie tutaj od, na przykład, tego, w którym mieszkałam w Polsce.

Ciężko mi powiedzieć, czy podoba mi się tu bardziej, czy mniej. Szczerze mówiąc, czasem kocham to miasto, a czasem gonie lubię. To wszystko często zależy od mojego humoru i od tego w jakiej sytuacji akurat się znajduję.

Ale zacznijmy od tego, dlaczego lubię to miasto :)

 

Wszyscy mają Cię w d****

Tutaj możesz zachować swoją pełną anonimowość. Nie ma znaczenia czy idziesz do szkoły, czy pracy. Czy jedziesz autobusem, czy zatłoczonym metrem. Tutaj nikt nie zwraca na Ciebie uwagi.

Jest 23 w nocy i zauważasz, że zabrakło Ci mleka do ulubionych płatków, na które właśnie w tej chwili masz ochotę. Chętnie byś poszedł po nie do sklepu, ale właśnie się przebrałeś w piżamę w różowe misie. Spoko, nie ma problemu. Przecież mieszkasz w Londynie. Raczej nikt nawet nie zauważy co masz na sobie, a nawet jeśli to tylko zerknie przelotnie.

To właśnie tutaj nauczyłam się wychodzić z domu bez makijażu, w dresie, mokrych włosach i się tym nie przejmować! Także możesz zapomnieć o swoich sąsiadkach, które wiedzą o Tobie wszystko, a nawet więcej. Ci co mieszkają w małych miejscowościach wiedzą o czym mówię.

 

MultiCOOLti

Okej, to słowo może nie kojarzy się zbyt przyjemnie. Ale jak już się przyzwyczaisz do tego, że otaczają Cię ludzie i kultury z całego świata, to możesz to naprawdę polubić. I z tego skorzystać.

Przede wszystkim, mieszkając w Londynie, nie musisz jeździć po świecie, żeby poznać cały świat! Ludzie mówiący w różnym języku, ubrani w najciekawsze stroje. I to wszystko masz w zasięgu ręki. Z największą mieszanką ludzi w jednym miejscu spotkałam się chyba na Camden Town. Jest tam market, na którym głównie sprzedaje się stare rzeczy, ale też takie przedmioty jak perskie dywany, czy indyjskie posążki. Więc jeśli byłeś na wakacjach,w którymś z egzotycznych krajów, a zapomniałeś kupić bliskim pamiątki, to nic straconego. Możesz ją kupić w Londynie.

A poza tym, jest to dobre doświadczenie, które nauczy Cię otwartości w patrzeniu na świat.

 

Tanio

Zacznijmy od tego, że życie w Londynie nie jest tanie. I nawet jeśli dużo zarabiasz to dużo musisz wydać. Więc w sumie i tak wychodzisz na zero. Najgorzej jest wtedy, kiedy zarabiasz mało…
Mimo całej tej drożyzny, są tu pewne rodzaje sklepów, w których można kupić tanio i których brakuje w Polsce. Przynajmniej mi.

Primark, chyba jeden z najbardziej znanych tanich sklepów na świecie. Możesz w nim kupić ubranie na każdą okazję i dla każdego, zaczynając od zwykłych T-shirtów po sukienki i spodnie różnego rodzaju. W Primarku można się też zaopatrzyć w dużą ilość rzeczy do domu, np. pościel, ręczniki, czy kubki. Jakość jest tu zupełnie inną sprawą, ale jeżeli nie zależy Ci na tym, żeby dana rzecz służyła Ci na lata (chociaż można trafić i na te lepsze jakościowo) to polecam robić tu zakupy.

Poundland, sklep, w którym wszystko kosztuje jednego funta. Dobre miejsce do zaopatrzenia się w rzeczy do sprzątania domu, worki na śmieci, ściereczki, itp. Są tu do kupienia też różnorodne rzeczy papiernicze, a nawet książki.

 

Wszystko pod ręką

Mieszkając w Polsce musiałam się czasem bardzo nagimnastykować, jeśli chciałam coś kupić. Czy to jeśli chodzi o coś do jedzenia, czy kosmetyk zagraniczny. W Londynie mam wszystko pod ręką, mąkę kokosową, mleko migdałowe, prawdziwe (made in China) zupki chińskie, beef jerky, pop tarty. Tak samo z azjatyckimi, amerykańskimi i oczywiście brytyjskimi kosmetykami (Lush, the Balm, Too Faced, itp).

Domyślam się, że większość ludzi je normalne rzeczy (jak już pewnie zgadliście, ja do nich nie należę ;)), a nie te, które przed chwilą wymieniłam, ale czasem warto spróbować czegoś nowego. Tutaj można przebierać, wybierać i co chwilę trafiać na coś nowego.

 

Moim zdaniem, to miasto ma w sobie to „coś” i każdy znajdzie w nim, chociaż maleńką cząstkę, dla siebie.

Czy jest tu więcej osób, które lubią Londyn? 

Może Cię również zainteresować

  • Jeszcze go osobiście nie poznałem,ale chciałbym poznać i polubić :D

    • Zapraszam!
      Mi polubienie go zajęło trochę czasu, ale wiem, że wielu osobom przypada od razu do gustu, więc może i Tobie się spodoba :D

  • Marta Zielinska

    Fajne właśnie jest to, że jest taki duży wybór! Niezależnie od tego na jaką kuchnię akurat masz ochotę. I też sam fakt, że w wielu zwykłych osiedlowych Tesco jest tak duży wybór międzynarodowych produktów (również polskich) uznacznie łatwia sprawę i otwiera na nowe smaki.

    • Najfajniejsza i jednocześnie najśmieszniejsza rzecz w takim Tesco (ale tym większym), są gigantyczne worki z ryżem! Jeśli tu mieszkasz to wiesz o co chodzi :D

  • Andrzej Wosiek

    Londyn – drogi czy nie, jest jednak ewenementem na skale całego UK. Inne miasta pomimo wielokulturowości nie są tak otwarte jak Londyn. Stolica Uk daje też dużo więcej możliwości :). Anglia bardzo nie przypadła mi do gustu, Anglicy jeszcze bardziej. Nie mogę jednak powiedzieć tego o Londynie i Londyńczykach… Jest to zupełnie inne miejsce jakby nie z tego kraju :)

  • Ja tez lubie Londyn i chetnie pomieszkalabym w nim troszke, niestety bylam tam tylko na krotkich wakacjach! Moze kiedys?!

    • Pewnie, jak na razie, Londyn jest otwarty na wszystkich, którzy chcą się tu wprowadzić :)

  • Michalina Baron

    W Londynie akurat jeszcze nie byłam i nawet niebardzo mnie tam ciągnie. Sama nie wiem czemu, może jak kiedyś tam trafię, to coś mnie w tym mieście urzeknie :)

    • Mnie zauroczył dopiero po ponad roku mieszkania w nim, więc wiesz :)

  • Miałam to szczęście móc mieszkać w tym niezwykłym mieście przez prawie dwa lata, więc mam ogromny sentyment. Tak jak piszesz są plusy i minusy, ale tych drugich chyba faktycznie mniej. Ja tęsknię…

    • O proszę :) czyli wróciłaś do Polski? :)

      • Tak, jednak tempo tego ogromnego miasta w pewnym momencie okazało się zbyt duże i postanowiłam wrócić do mojego rodzinnego Krakowa :) Ale sentyment mam cały czas :)

  • Dla mnie podstawową zaletą życia w Anglii byli ludzie – uprzejmi, uśmiechnięci, chętni do rozmów. Fakt, nie żyłam tak długo – jednak w ciągu tych 4 miesięcy nie przytrafiła się ani jednak negatywna sytuacja :)

  • O tak! Primark! Uwielbiam <3 Szkoda że nie ma w Polsce, chociaż podejrzewam, że u nas ceny nie byłyby już tak przystępne.Obowiązkowo odwiedzam przy każdej sposobności ;)

  • Ja bym chciała kiedyś zamieszkać w Londynie – chcialabym pozyc tak rok czy dwa :)

  • karicja

    Uwielbiam Londyn! Myślę, że ta wielokulturowość, stosunek ludzi do ciebie oraz wszystkie sklepy to właśnie sprawia, że lubię to miasto. Moim marzeniem jest tam mieszkać…
    karicja.blogspot.com

    • Sara Korzeniec

      Nic nie stoi na przeszkodzie! :)

  • Chyba każda osoba mieszkająca w Polsce po cichu zazdrości nam tych Primarków :D (ja mieszam w Niemczech)

  • „Tutaj nikt nie zwraca na Ciebie uwagi.”
    Z jednej strony – niby fajnie, ale z drugiej – czy to nie zahacza o totalną obojętność?

    • Trochę tak, aczkolwiek osobiście nie mam nic przeciwko. To nie jest tak, że jak coś Ci się stanie to nikt Ci nie pomoże na ulicy. W takich momentach tutejsi ludzie zazwyczaj są ludźmi. Na szczęście.

  • Podpisuję się rękami i nogami pod tym postem! Pozdrawiam z północnego Londynu :)

  • suchislife.pl

    Nigdy nie byłam w Londynie, ale bardzo chciałabym odwiedzić to miasto. Nie wyjechałabym na stałe z Polski, ale zwiedzić to już chętnie. Mam dwie przyjaciółki w Anglii, jedna chce jak najszybciej wracać do domu, bo strasznie męczy ją życie w tym kraju (jedyne co jej się podoba to Primark:p), a druga chce zostać tam na zawsze.

    • Bo to wszystko właśnie zależy od człowieka. Doskonale rozumiem tą pierwszą :)