Mam 21 lat i wiem co chcę robić w życiu

Nie pamiętam dokładnie kiedy to się zaczęło. To nie był żaden przełomowy moment w moim życiu. To nie była chwila, w której nagle wszystko zaczęło mieć sens. Ta decyzja była spowodowana nagromadzeniem się wielu czynników. Miłość do prawa rosła we mnie stopniowo. Z dnia na dzień coraz bardziej.

Nie. To nie jest tak, że będąc 5-letnią dziewczynką wiedziałam, że będę w przyszłości panią w dużej i zbyt szerokiej todze broniącą złych bandytów. Kiedy byłam małą dziewczynką chciałam być zupełnie kimś innym. Nauczycielką, fryzjerką, psychologiem, bibliotekarką, czasem weterynarzem, ale nie prawnikiem.

Próbowałam jednak wielu rzeczy w życiu. Śpiewałam, tańczyłam, robiłam zdjęcia, pisałam, czytałam wiele różnych książek, starałam się dobrze uczyć każdej dziedziny. Wszystko po to, żeby znaleźć to co będzie sprawiało mi w życiu satysfakcję. Zawód, który będzie sprawiał, że codzienne chodzenie do pracy nie jest tylko przykrym obowiązkiem, który pozwoli na utrzymanie mojej rodziny. Chciałam czegoś więcej.

Bo wiedziałam, że decyzja, którą podejmę będzie miała na mnie wpływ już do końca życia. Nieustannie, dzień w dzień.

 

Dlaczego akurat prawo?

I tak powoli narastała we mnie chęć pójścia na studia prawnicze. Robienia w przyszłości czegoś, co może przynosić korzyść nie tylko mi, ale i moim bliskim. Wiedza na temat tego co, w uproszczeniu mówiąc, wolno, a czego nie wolno robić, jest niezaprzeczalnie potrzebna każdemu. I prędzej, czy później każdy z nas ma lub będzie miał jakiś kontakt z prawem.

Ponadto, zawsze byłam zdania, że prawo to zawód łączący wiedzę z zakresu psychologii, socjologii oraz umiejętności dedukcji, logicznego myślenia i przekonywania do swojego zdania. Czyli coś co interesowało mnie od zawsze i z czym zazwyczaj nie miałam problemów.

Jest też jeszcze coś co przeważyło na mojej decyzji o tym zawodzie. Nieuzasadnione zainteresowanie karnistyką, kryminologią, kryminalistyką i wszystkim co jest z tym związane. Tak, pociągają mnie źli ludzie. Wydało się.

mam 21 lat i wiem co chcę robić w życiu

 

Moje plany na przyszłość

Jeśli chodzi o moje plany na przyszłość to w tym momencie zaczynają się schody. Większość z Was wie, że od 2015 roku studiuję prawo w Londynie. Mało kto jednak wie, że zdecydowanie wolę w przyszłości mieszkać i pracować w Polsce. Przez cały czas jaki spędziłam w Wielkiej Brytanii, próbowałam się przekonać do tego kraju. Bezskutecznie zresztą jak widać. Próbowałam także polubić inną dziedzinę prawa, którą mogłabym wykonywać po to, żeby nie zaczynać wszystkiego od nowa. Niestety, z równie miernym skutkiem.

Jednak nie martwię się tym za bardzo, nawet jeśli okaże się, że jedyną drogą jest rozpoczynanie studiów prawniczych w Polsce. Nie przejmuję się tym, bo wiem, że to jest coś co naprawdę chcę robić w życiu. I co sprawi, że nie będę miała poczucia zmarnowanych kilkudziesięciu lat.

Bo przecież o to w tym wszystkim chodzi, żeby robić to co się lubi i co sprawia przyjemność. Żeby na starość usiąść sobie w bujanym fotelu, pomyśleć o swojej przeszłości i powiedzieć „dokładnie tak chciałam, żeby wyglądało moje życie”. No nie?

 

Jakie są Wasze plany na przyszłość?

 

  • Ale super, że wiesz, co chcesz robić i jesteś taka zmotywowana! Powodzenia :)

  • Zdecydowanie najważniejsze jest, by robić w życiu to, co się kocha – brzmi sztampowo i oklepanie, ale to kwintesencja szczęścia :) Sama tak wybrałam swój kierunek studiów i mam nadzieję, że również mój zawód będzie odpowiedni (choć jeszcze nie wiem dokładnie, kim będę) ;)

    • Wydaje mi się, że wtedy dużo łatwiej przychodzi nam wszystko co jest związane z tym kierunkiem, łącznie z nauką i pracą. No i nie zostajemy na starość zrzędami, którzy to mówią, że nic im w życiu nie wyszło. :D

  • Prawo wciąga, uzależnia i sprawia, że człowiek nie może bez niego żyć! Skąd ja to znam :) Życzę powodzenia w spełnianiu Twoich planów! U mnie ciągle i często się one zmieniały na przestrzeni lat. Łącznie z tym, że po skończeniu aplikacji nagle olśniło mnie, że wcale nie chcę być adwokatem :D Ale jakkolwiek te plany by się nie zmieniały, to prawo w nich w przeciągu ostatnich kilku lat jest elementem niezmiennym! Trzymam kciuki!

    • Dziękuję! :) A kim chciałaś być po aplikacji? I jak to się przełożyło na rzeczywistość? :D

  • Podziwiam, że wiesz co chcesz robić! Ja jestem dużo starsza (metrycznie) a nadal nie wiem..:D
    I jestem zaskoczona, że chcesz wracać do POlski w momencie kiedy tak wiele osób chce wyjechać.
    Ale też szanuję i podziwiam Twoją decyzję. No to co? Kiedy wracasz? :D

    • Za parę lat, mniej niż 5 na pewno :D Spróbowałam i wiem, że tu jest fajnie na trochę, ale tak na resztę życia to niekoniecznie. :D Nie każdy nadaje się na emigranta najwyraźniej.

  • Anita

    Hej, też jestem w podobnej sytuacji co Ty. Studiuję prawo w Anglii, ale raczej nie chcę zostać tu na całe życie. Nie wiem jak będzie wyglądała moja przyszłość, ale mam nadzieję, że znajdę jakąs pracę w Polsce. Jak myślisz? Są szanse? :P