Czego nie wiesz o swoim nastoletnim dziecku?

Droga matko.

Jeżeli wydaje Ci się, że Twoje dziecko nigdy nie zapaliło papierosa, albo  że nie wie jak smakuje mocny alkohol to niestety muszę Cię wyprowadzić z błędu. Nawet, jeżeli zapewniało Cię po tysiąc razy patrząc Ci prosto w oczy, że jest inaczej to wcale nie musi być prawda. Bo nie wiem czy wiesz, ale dzieci potrafią kłamać. I to lepiej niż mogłabyś przypuszczać. Chociaż na pewno nie Twoje, przecież wiesz, że nie mogłoby Ci tego zrobić. ;)

 

Kilka faktów o wszystkich nastolatkach

 

Piją alkohol

Nie, nie piją. Upijają się do nieprzytomności. Tak, że na drugi dzień przypominają sobie o tym co robili dopiero kiedy zobaczą swoje zdjęcia. Jest wielce prawdopodobne, że Twoja nastoletnia córeczka w ciągu ostatnich paru miesięcy wypiła więcej wódki niż Ty przez ostatni rok. Nie mówiąc już o różnego rodzaju drinkach, najtańszym piwie i winie.

Nastolatki obecnie, piją, kiedy idą na imprezę, kiedy widzą się z przyjaciółmi, kiedy idą na randkę i kiedy zostają u koleżanki na noc. Nie ma znaczenia, czy jesteś tym typem rodzica, który pozwala swoim dzieciom na łyk piwa w domowym zaciszu, czy tym, który kategorycznie im tego zabrania. Wiele dorosłych osób myśli, że skoro da swojemu dziecku kieliszek wina, albo szklaneczkę piwa w domu raz na rok to im to wystarczy i skoro spróbowali już jak ten zakazany owoc smakuje to na pewno nie będą chcieli więcej. Owszem, będą.

 

Palą

Głównie papierosy, ale nie tylko. Chociaż może o tym drugim innym razem. Nastolatki palą niekoniecznie, dlatego że chcą się poczuć bardziej dorośle. Chociaż raczej właśnie z tego powodu zaczynali. Ewentualnie, dlatego że byli ciekawi, dlaczego tak dużo dorosłych to robi. Wiele z nich, być może właśnie dlatego zapaliło swojego pierwszego papierosa, ale po czasie robi to, bo zwyczajnie to lubi.

czego nie wiesz o swoim nastolatku

Tak, ja wiem, że to poważnie szkodzi, szczególnie w młodym wieku, kiedy wszystko w naszym organizmie się jeszcze kształtuje. I oni też to wiedzą. Ale co z tego? Czy Ty, drogi rodzicu, nigdy nie robisz niczego co Ci szkodzi? Jesz same zdrowe rzeczy, pijesz tylko wodę i herbatki ziołowe, śpisz w granicach 7 do 9 godzin dziennie, nigdy się nie stresujesz i zawsze siedzisz prosto? Oni przynajmniej są młodzi, a Ty co masz na swoje usprawiedliwienie?

 

Kłamią

Kiedy mówią, że będą spać u kolegi, czy koleżanki. Kiedy mówią, że tylko idą się spotkać ze znajomi, wtedy gdy naprawdę idą na imprezę. Kiedy mówią, że tam gdzie będą spędzać piątkowy wieczór nie będzie alkoholu/papierosów/narkotyków. Kiedy mówią, że te prezerwatywy, które znalazłaś wcale nie są ich.

Dlatego jeżeli nie chcesz słyszeć nieprawdy to nie zadawaj pytań. Ewentualnie pozwalaj mu na więcej niż dotychczas. Chyba, że masz to szczęście, że Twoje dziecko nigdy nie robi tego co mu zabroniłaś i nawet przez myśl mu nie przejdzie inna możliwość. Wtedy masz ogromne szczęście i możesz spać spokojnie. Ale tego jak jest naprawdę możesz się nigdy nie dowiedzieć.

To, że Twoje nastoletnie dziecko nie mówi Ci prawdy nie musi wcale oznaczać, że jest źle wychowane. To po prostu jest młody prawie dorosły człowiek, którego nadal, czasami za być może za często, traktujesz jak dziecko. Nie ma się co Ci dziwić, przecież jeszcze niedawno uczyłaś go jak korzystać z toalety, a dzisiaj dużo bardziej woli towarzystwo swoich kolegów niż Twoje. Jednak jego też trzeba zrozumieć. W końcu chce tylko dobrze się bawić.

 

Czego jeszcze nie wie się o swoich dzieciach?

 

  • Tego kłamstwa można uniknąć/ograniczyć je. Właśnie przez uznanie,że ten młody człowiek jest prawie dorosły i przez to,że jest PRAWIE dorosły to tak strasznie chce zasmakować pewnych „dorosłych” praw. Tak było od zawsze,jest i będzie. Tylko albo ten młody człowiek to będzie robił po kryjomu albo nie. Bo o ile skłamie,że nigdy nie zapalił (a zdarzyło się to raz) to pół biedy. Jeśli wypije trochę też tragedii nie będzie. Ale jeśli będzie ograniczany na maxa i uda mu się spuścić jak pies z łańcucha i upije się jak świnia to tragedia może być. Podobnie jak tragedia może być z podaniem nieprawdziwego miejsca przebywania. Warto starać się nie dawać powodów to kłamstwa, to rozwiązanie lepsze dla obu stron.

    • Tak, zgadzam się. Chociaż z drugiej strony – z perspektywy rodzica – nie powinno się na wszystko pozwalać dzieciom. Myślę jednak, że osobiście będę swoim pozwalać na dużo, właśnie ze względu na to, żeby wiedzieć gdzie i z kim są. I żeby moje dziecko widziało we mnie osobę, której może wszystko powiedzieć, a nie taką, którą musi oszukiwać i okłamywać dla własnych korzyści.